Weszła na schody. Palmy, ocean i przyjemne temperatury. No i w

wyimaginowana, jawa czy sen.
Tylko że zostawił za sobą sporo niedokończonych spraw.
O1ivia patrzyła w obiektyw i poczuła fale mdłości. Boże, zaraz zwymiotuje. Ciąża? Czy
– Co?
chciała nawet myśleć o przerwaniu ciąży.
zmrużył oka przed swoją zmianą. A teraz jeszcze zadzwonił Rick Bentz.
Patrzył, jak sześciu silnych mężczyzn niesie trumnę na ciężarówkę... podobnie jak przed
– No tak... Trinidad też się denerwuje... ale nie pojmuję dlaczego. Pewnie dlatego, że był
wiem! Przypominam sobie, jak Jennifer wspomniała, że jej przepowiedziała, że będzie mieć
dlatego, że była tu sama, i poprzez szelesty i skrobanie szczurów podświadomie nasłuchiwała
– Tak. – Znowu łyk kawy.
ubrania i przedmioty osobiste dziewcząt.
– Nie – powiedział na głos. – Nie, o Boże! Stój!
– Co ty właściwie robisz? – zapytała.

Dzwoniła matka Richarda, a jej głos rozbrzmiewał w całym domu.

tam na mnie od kilku godzin.
Doszedł do kępy drzew, nieruchomych w kłębach mgły. Widział ją tutaj, potem zniknęła
Bentz jest dorosły, umie o siebie zadbać, nawet jeśli ludzie wokół niego padają jak muchy.

Decatur, szły na cafe au lait, ciasteczka i ploteczki do Cafe du Monde. Przeglądały gazetę i

Laura zamrugała powiekami.
– Nie chcę cię oskarżać, ale kiedy załatwiałam ci tę pracę, to...
go dłoń, która spoczęła na jego ramieniu. Laura

niewidoczna wśród drzew, ale poznała oznakowanie. Wóz należał do policji nowoorleańskiej.

osunęła się na podłogę obok łóżeczka.
drugą.
Kate wiedziała, że mówi prawdę. Zawsze zadziwiała ją jego pewność